WYDARZENIA

O chwaleniu dzieci…
„W przedszkolu jest dziewczynka, która wciąż pokazuje mi swoje rysunki.
– Proszę pani, proszę pani, niech pani zobaczy!
– Bardzo ładnie, piękny rysunek – zwykle mówię.
Wtedy ona rzuca kartkę na podłogę i odchodzi. To w zasadzie same gryzmoły, więc nie ma wiele do powiedzenia.
Ostatnio powiedziałam:
– Widzę faliste linie u góry i mnóstwo niebieskiego koloru na dole. To mi przypomina wiatr i morze.
Spojrzała z namysłem na swój rysunek i wskazała na nagryzmolony maleńki kanciasty kształt, którego nie zauważyłam.
– Widzi pani to? To mała rybka!
Wróciła do stolika, żeby dorysować więcej maleńkich „rybek”.
Wyglądało na to, że kiedy przyjrzałam się uważniej jej rysunkowi, to sama bardziej go doceniła i postanowiła dalej nad nim pracować.”
Zastanów się, czy nie lepiej zadać pytania albo rozpocząć rozmowę, zamiast zdawkowo chwalić…
Znalezione u Joanny Faber i Julie King